Nie byłoby nas. Gdybym dwa lata temu nie spotkała koleżanki, z którą poszłam na kawę, i od słowa do słowa otworzyłam się i powiedziałam, że mamy poważne problemy w małżeństwie. Nie byłoby nas, gdybyśmy nie poszli dzięki temu na terapię. Nie byłoby nas, gdyby ona nie poznała wcześniej na warsztatach pani psycholog, którą poleciła nam jako terapeutkę. Nie byłoby nas, gdybyśmy nie uznali, że pójście na terapię jest normalne i ważne, i że chcemy jeszcze zawalczyć i nad nami pracować.
Nie byłoby Ciebie. Bo gdyby nie to wszystko, nasz związek – Twoich rodziców – prawdopodobnie by się rozpadł, a ja nie otworzyłabym się na współżycie, bo byłam tak bardzo nieszczęśliwa.
Gdyby… Gdyby nie tych kilka pozornie mało istotnych wydarzeń, mało istotnych spotkań, zwyczajnej kawy z koleżanką, rozmowy. To zdumiewiające, że czasem potrzeba tak niewiele. I że to może tak wiele dla kogoś znaczyć.
Zdarza się, że ktoś zapyta – co Wy tam właściwie robicie? Jakieś spotkania, warsztaty, kawa, taniec dla kobiet. Nic wielkiego, przecież to tak mało znaczy.
Bywa, że największe zmiany dzieją się po cichu. Że najzwyklejsze rozmowy, czyjaś obecność, spotkanie może odmienić całe życie.
Wiemy o tym, bo słyszymy Wasze historie. Czasem opowiedziane na Kawie, czasem przez telefon, a czasem przy łzach, w gabinecie u naszej pani psycholog. I wtedy wiemy, że warto. Że nasza poradnia to przede wszystkim przestrzeń, która pomaga usłyszeć - siebie, drugiego człowieka, bywa, że po raz pierwszy od dawna – usłyszeć własną żonę lub męża.
Niedługo kolejna – Kawa Pełna Dobra – jeśli potrzebujesz przyjdź. Zaproś siostrę, albo koleżankę. Może potrzebuje tego bardziej niż myślisz.
Jeśli chcesz wiedzieć, jakie wydarzenia dzieją się u nas w najbliższym czasie, sprawdź nasz kalendarz.